Dlaczego piłkarska Super Liga to zły pomysł?

Dlaczego piłkarska Super Liga to zły pomysł?

. 2 min czytania

Czy wspominałem już, że jestem fanem piłki nożnej? Śledziłem ostatnio burzę, która rozpętała się w świecie footballu w związku z propozycją Super Ligii. Jest to pomysł powołania nowych rozgrywek, w których rywalizowałyby największe kluby –  wywołało to wielkie kontrowersje, a w projekt zaangażowało się wiele piłkarskich potęg znanych wszystkim kibicom m. in. Manchester United, Barcelona i Juventus.

Sednem kontrowersji jest próba ograniczenia konkurencji, jakiej podlegają największe kluby. Obecnie każdy klub musi grać bardzo dobrze przez cały sezon, zająć wysokie miejsce w lidze narodowej, aby w kolejnym sezonie zagrać w rozgrywkach europejskich. Wielkość klubu, historia czy pieniądze nie grają tu bezpośredniej roli – liczą się wyniki na boisku. Żaden klub nie jest a priori faworyzowany – i to jest zdrowe podejście, zgodne z duchem rywalizacji sportowej.

Największe kluby wpadły jednak na pomysł powołania ligi, do której kwalifikowałyby się automatycznie, bez konieczności osiągania świetnych wyników. I w ten sposób zagwarantowałyby sobie duże pieniądze, wpływające każdego roku, niezależnie od wyników. Osobiście nie dziwi mnie to zamierzenie. Minimalna konkurencja jest marzeniem każdego kapitalisty, a jaki jest lepszy sposób, aby to osiągnąć niż stworzyć monopol?

Oczywiście na tym rozwiązaniu straciłaby sama piłka nożna. Konkurencja między klubami zostałaby ograniczona i duże kluby miałyby jeszcze łatwiej w konkurencji z małymi klubami. Duch sportowej rywalizacji zostałby poważnie nadszarpnięty.

Czy zmieniam profil bloga na sportowy?... Nie. Chodzi mi o pokazanie, że wolny rynek, pozostawiony samemu sobie dąży do różnego rodzaju rozwiązań, a niektóre z nich są wysoce niekorzystne dla społeczeństwa. Monopol jest jednym z nich. Rozważmy to na jeszcze prostszym przykładzie. Załóżmy, że na terenie kraju Internet dostarczają dwaj operatorzy. Oczywiście konkurują ze sobą cenowo. W końcu dochodzą do wniosku, że aby maksymalizować zyski powinni się połączyć. Wówczas przestaną konkurować, staną się jedynym dostawcą Internetu, co pozwoli im ustalać znacznie wyższe ceny. W ten sposób powstaje monopol, który pozwala na dowolne podnoszenie cen.

Idea Super Ligii polega na stworzeniu czegoś na kształt monopolu. Oczywiście zakłada ona rozgrywki, a zatem i konkurencję. Ale udział w niej przypada wąskiej grupie najbogatszych klubów, które mają zagwarantowane uczestnictwo w rozgrywkach na najwyższym szczeblu. Finansowo oczywiście stanowi to dla nich wielką zachętę, ale tracą wszyscy poza nimi – mniejsze kluby, piłkarze, a przede wszystkim kibice.

Dążenie do maksymalizacji zysku doprowadzone do ekstremum rodzi patologie, rozwiązania szkodliwe dla społeczeństwa. Dlatego powinny istnieć instytucje państwowe, które aktywnie monitorują rynki i przeciwdziałają tego typu sytuacjom. Bez polityki antymonopolowej mielibyśmy znacznie więcej monopoli na świecie i większość z nas by na tym ucierpiała, szczególnie najbiedniejsi. To oczywiście stanowi silny kontrargument przeciwko ograniczeniu do minimum roli państwa, które głoszą libertarianie oraz skrajni neoliberałowie.

Na szczęście już wiemy, że Super Liga nie dojdzie do skutku. Przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Kibice i media silnie sprzeciwiły się tej propozycji, przekreślając zwycięstwo pozbawionych empatii, zrozumienia ducha sportu i piłkarskiej pasji miliarderów, których obchodzi wyłącznie pomnażanie majątku. Duch sportowej rywalizacji zwyciężył. Czy jednak zawsze będzie w stanie się bronić?

Michał Sykutera

Filozofia jest drogą prowadzącą ku Rzeczywistości. „Blog filozoficzny” to mój dziennik podróży.

Motto

Masz rację lub nie masz racji, nie dlatego, że inni się z tobą zgadzają lub nie. Masz rację ponieważ twoje fakty i rozumowanie są poprawne.

Benjamin Graham

Linki