Pomyślnie zasubskrybowałeś Blog filozoficzny
Wspaniale! Następnie zakończ płatność, aby uzyskać pełny dostęp do Blog filozoficzny
Witamy spowrotem! Logowanie powiodło się.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.
Success! Your billing info is updated.
Billing info update failed.
Nazistowska legenda Fryderyka Nietzschego

Nazistowska legenda Fryderyka Nietzschego

. 4 min czytania

Nadczłowiek, immoralizm, "Bóg umarł", krytyka chrześcijaństwa, wola mocy… Filozofia Fryderyka Nietzschego budzi niepokój. Czy była ona fundamentem ideologicznym, na którym budowali swoje teorie naziści? Czy Nietzsche był prekursorem faszyzmu, piewcą rasizmu i nacjonalizmu?

Zbigniew Kuderowicz uspokaja... W swoim studium "Nietzsche" podejmuje ten temat, a następnie rzetelnie i przekonywająco go obala. Filozofia nie jest łatwą dziedziną; owocem wiszącym nisko, po który każdy może sięgnąć. Szczególnie dotyczy to filozofii Nietzschego, która była wymagająca i przedstawiona w chaotyczny sposób. Kuderowicz pisze:

"Wiele nietzscheańskich koncepcji mogło łatwo ulec wulgaryzacji. Pojęcie woli mocy mogło być rozumiane jako kult siły fizycznej. Teza o roli popędów biologicznych w kulturze – jako przekonanie o kluczowym znaczeniu dla człowieka, sprawnego funkcjonowania organizmu biologicznego. Krytyka moralności jako ‘instynktu stadnego’ i hasło immoralizmu – jako usprawiedliwienie przestępstw. Pozbawione krytycznego komentarza nietzscheańskie pojęcia mogły schlebiać gustom wulgarnym i upowszechniać się w uproszczonej i ułatwionej formie."

W ramę pojęć, którą stworzył Nietzsche, wstawić można wiele obrazów. Jednak tylko jeden z nich jest oryginałem i aby rozpoznać fałszywkę, trzeba być rzetelnie do tego przygotowanym.

Po tym jak Nietzsche pogrążył się w obłędzie, który uniemożliwił mu dalsze tworzenie i zajmowanie się swoim dziełem, sytuację cynicznie wykorzystała jego siostra, Elisabeth. Założyła "Archiwum Nietzschego", w ramach którego gromadziła i wydawała pisma filozofa. Aby podbudować swój autorytet, spadkobierczyni brata spreparowała trzydzieści dwa listy, które rzekomo mieli między sobą wymienić i opublikowała je. Późniejsza analiza rękopiśmienna wykazała jednak, że to Elisabeth była ich wyłącznym autorem. Ponadto przez dwa lata pobierała lekcję filozofii Nietzschego u filozofa Rudolfa Steinera, który w jednym z późniejszych listów wyznał, że "we wszystkim, co dotyczyło nauki jej brata, była całkowitym laikiem". Tylko ślepy los mógł powierzyć wspaniałą spuściznę Fryderyka Nietzschego w ręce tak niekompetentnej i cynicznej osoby.

Elisabeth Förster-Nietzsche wita się z Adolfem Hitlerem

Elisabeth skojarzyła pojęcia używane przez brata z hasłami nacjonalistycznymi i rasistowskimi, które były wówczas popularne w Niemczech (na początku XX wieku). Następnie zwulgaryzowała jego poglądy, wypaczyła cały ich sens tak, że łączone były one wkrótce z rodzącym się nazizmem. Kuderowicz pisze:

"Ta właśnie osoba zapoczątkowała legendę nietzscheańską; dowodziła jej zbieżności z nacjonalistyczną, rasistowską ideologią. Interpretowała doktrynę Nietzschego jako odmianę darwinizmu. Nadczłowiek to w jej oczach gatunek biologiczny wyższy od człowieka, to ponadludzkie ogniwo ewolucji przyrody. Nietzscheańskie hasła wychowania przestawiła jako wezwanie do hodowli nowej rasy na drodze biologicznego doboru i odpowiedniego kojarzenia par. Mimo znanej niechęci Nietzschego do antysemityzmu dowodziła jego solidarności z ruchem antysemickim. Nietzscheańską krytykę chrześcijaństwa przedstawiła jako dowód wrogości do kultury żydowskiej, z której zrodziło się chrześcijaństwo. Widziała w Nietzschem prekursora prawicowych ruchów antydemokratycznych i antyliberalnych, odwołujących się do ludowości jako źródła irracjonalnej siły."

Odczytywanie filozofii Nietzschego zapoczątkowane w ten sposób, zostało podchwycone przez ówczesnych intelektualistów. Czerpali z niego szczególnie ideolodzy rodzącego się narodowego socjalizmu. Jak silne było to oddziaływanie, najlepiej świadczy obecność Alfreda Rosenberga, czołowego ideologa faszyzmu, na obchodach 90. rocznicy urodzin Nietzschego w 1934 roku (organizowanych przez "Archiwum Nietzschego") oraz obecności samego Adolfa Hitlera na akademii żałobnej w 1935 roku, z okazji śmierci Elisabeth.

Nietzsche musiał przewracać się w grobie! On – niechętny antysemityzmowi, sprzeciwiający się ingerencji państwa w życie jednostek, został uformowany na wielkiego piewcę antysemityzmu oraz nacjonalizmu. On – którego filozofia obliczona była przede wszystkim na szybszy, bardziej wszechstronny i twórczy rozwój kultury, został uformowany na ideologa nazizmu, którego zwolennicy oddać mieli się wkrótce masowemu ludobójstwu na niespotykaną dotąd, przemysłową skalę.

Dopiero po opadnięciu kurzu II Wojny Światowej przystąpiono do zwalczania nazistowskiej legendy Fryderyka Nietzschego. Wówczas wykazano sfałszowanie tekstów dzieł i listów. Obalono autorytet Elisabeth jako interpretatorki filozofii brata. Wydano nowe edycje pism. Kuderowicz wnikliwie zauważa:

"Mimo doniosłego znaczenia zjawisk biologicznych, odczytanie teorii nadczłowieka jako koncepcji rasistowskiej było poważnym nadużyciem ze strony nazistowskich interpretatorów myśli Nietzschego. Zwolennicy rasizmu odczytywali teorię nadczłowieka jako propagandę elity, która wyróżnia się cechami antropologicznymi (jak kolor skóry, kształt czaszki itp.) i jest uznana z tej racji za szczególnie wartościową i predestynowaną do sprawowania władzy. Koncepcja ta była sprzeczna z intencjami Nietzschego z kilku powodów. Po pierwsze Nietzsche nie przyznał nadczłowiekowi władzy politycznej, sądząc, że sferę jego działania stanowi kultura, której rozwój pozostaje w sprzeczności z dążeniami państwa. Po drugie Nietzsche nie posługuje się pojęciem rasy w rozumieniu teorii rasistowskich. Nie utożsamia rasy z właściwościami antropologicznymi, decydującymi o wartości jednostek. Kwestia rasy to dla niego dziedziczność różnych cech psychicznych czy fizjologicznych. ‘Wprost nie jest możliwe, by człowiek nie miał w ciele właściwości i upodobań swych rodziców i przodków. I to jest problem rasy’. Po trzecie dla Nietzschego dziedziczenie cech biologicznych nie przesądza automatycznie o przynależności do elity. Dziedziczenie może ułatwić stanie się nadczłowiekiem, ale rolę decydującą odgrywa wysiłek samej jednostki, czyli to, jak ona wykorzysta odziedziczone dyspozycje. W intencjach Nietzschego koncepcja nadczłowieka nie jest kultem rasy, lecz kultem inteligencji twórczej."

Michał Sykutera

Pasjonuję się filozofią, ale nie tą ciężką jak hipopotam i toporną jak radziecka ciężarówka. Przeciwnie – tą, która jest przejawem inteligencji, polotu i swobody duchowej wobec spraw najistotniejszych.

Facebook