Pusta oryginalność

Pusta oryginalność

. 1 min czytania

Paulina: "Próbowałam kilka razy, ale nie udało mi się tego przeczytać. Nie podoba mi się tu nic. Na spotkanie klubu książki większość dziewczyn też nie przeczytała albo przebrnęła z bólem. Jednak autor dostał nagrodę; krytykom się podoba."

Z ciekawości zajrzałem. Przeczytałem dziesięć stron i przestałem - zmęczony i zdezorientowany. Fabuła – szczątkowa. Co jakiś czas trafiał się ciekawszy fragment, ale większość zdań nic nie wnosiła. Były to oderwane obserwacje, często zupełnie bez związku z resztą treści. Rozczłonkowane akapity, nie posuwające fabuły do przodu. Przypomniało mi to, jak kiedyś odebrałem ogromną przesyłkę od listonosza, zachodząc w głowę, co w niej może być. Okazało się, że wypełniona była w całości gazetami, przykrywającymi niewielką książkę, leżącą na dnie.

Bez wątpienia jest to oryginalny sposób pisania. Rzecz w tym, że oryginalność nie broni tej książki. To jest tak, jakby ktoś wynalazł nową trasę między miastami, która byłaby pod każdym względem gorsza od powszechnie używanych. Byłoby to nowatorskie. Odmienne od tego, co było wcześniej. Nie wnosiłoby jednak żadnej nowej wartości. Ten błąd, zdaje się, popełnił autor tej książki – w pogoni za oryginalnością, zapomniał, że sama oryginalność nie wystarczy. Krytykom się to podoba, bo skupiają się na nowatorstwie. Doceniają nowinki, lubią kiedy książka się wyróżnia. Przeciętnego czytelnika to jednak nudzi, bo go nie angażuje, męczy… i po prostu jest kiepskie.

Pusta oryginalność to grzech, który popełniają również filozofowie...

Michał Sykutera

Filozofia jest drogą prowadzącą ku Rzeczywistości. „Blog filozoficzny” to mój dziennik podróży.

Motto

Masz rację lub nie masz racji, nie dlatego, że inni się z tobą zgadzają lub nie. Masz rację ponieważ twoje fakty i rozumowanie są poprawne.

Benjamin Graham

Linki